niedziela, 23 listopada 2014

temat zdrada, temat rzeka...

...jak już jesteśmy w temacie związków.

Kilka dni temu byłam z koleżankami na piwie, dosiało się do nas dwóch chłopaków, niby nic wielkiego, zwykła rozmowa, śmiechy, chichy. W końcu lekko wcięci stwierdzili, że skoro i tak się więcej nie spotkamy to możemy rozmawiać... I tak zeszło na temat przeszłości, teraźniejszości, zdrady. Jeden z nich dwa dni po ślubie odkrył, że jego już żona go zdradza z innym. Nie był to pierwszy jego przypadek, wcześniejsza dziewczyna zdradziła go z jego kumplem (swoją drogą, stwierdził, że kumpel jest spoko, bo pokazał mu jaka jest - CO Z TEGO, ŻE POSZEDŁ DO ŁÓŻKA Z JEGO DZIEWCZYNĄ to ona jest najgorsza).
Wczoraj byłam świadkiem zdrady chłopaka mojej dobrej koleżanki... Zastanawiałam się co zrobić, nie wiem jak Wy, ale ja wolałabym wiedzieć, że ktoś jest wobec mnie nie fair, nawet jeśli to niewinny czuły buziak po pijaku...

Co jest dla mnie dziwne... Czy to z daną osobą jest coś nie tak (jak u chłopaka pierwszego), że przyciąga dziewczyny, które lubią bawić się na boki, czy po prostu świat schodzi na psy, że człowiek nie potrafi dotrzymać wierności osobie, z którą jest, niby kocha (jak się kocha to się nie zdradza)?

 A mówią "zaufaj".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz