piątek, 6 grudnia 2013

What is love...?

Czym jest tak właściwie miłość? Czy szczęśliwa czy też nie zawsze w końcu doprowadza do płaczu... Zazwyczaj to kobiety siedzą i wyją do poduszki zjadając ostatnią tabliczkę same w domu (dobrze jest mieć wtedy wsparcie przyjaciela...) a faceci mają w dupie to co się dzieje (no, chyba, że są jacyś porządni, ale nie oszukujmy się ile jest takich?) Chociaż z drugiej strony patrząc jak kocha to wybacza, stara się i nie chcę by kobieta przez niego płakała...
Generalnie wiem, że nie należy oceniać czegoś w stanie nadmiernego zadowolenia i szczęścia oraz gdy jest się bardzo zły i smutnym, dlatego dzisiejszą opinie o miłości chyba sobie odpuszczę, boję się co bym o sobie myślała w chwili gdy będę znowu szczęśliwa... A i jeszcze jedno, nie wsiadajcie za 'kółko' w mróz, śnieg, prawie huragan i ze łzami w oczach to niebezpieczne na dłuższą metę!



Ja dziś z piwkiem... Ponoć działa antystresowo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz